Wzór wniosku o ubezwłasnowolnienie alkoholika: powody składania pozwu do sądu – najlepiej udokumentowane ekspertyzami medycznymi, zakres ograniczenia praw alkoholika. Pozytywna decyzja sądu powoduje, że możliwy jest przymusowy odwyk dla ojca, brata czy też małżonka. Inną metodą na zmuszenie do leczenia alkoholizmu jest złożenie Leczenie alkoholizmu; Leczenie narkomanii; Leczenie lekomanii; Detoks; Blog; Wydarzenia; Partnerzy; Kontakt; 502-225-315 Topolowa 12 30-199 Rząska/Kraków Jak wysłać alkoholika na leczenie bez jego zgody? Możliwe jest przymusowe skierowanie alkoholika na leczenie. W tym celu należy zgłosić się do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która na wniosek każdej osoby może rozpocząć zbieranie dokumentacji, przeprowadzić wywiad i skierować sprawę do sądu. Leczenie przymusowe alkoholika może przebiegać w dwóch formach – ambulatoryjnej i zamkniętej. Leczenie ambulatoryjne polega na tym, że osoba uzależniona – syn, ojciec, mąż czy partner uczestniczy w terapii odwykowej każdorazowo dochodząc na miejsce spotkanie z psychoterapeutą lub zostaje zamknięty w ośrodku uzależnień. Przekonanie alkoholika do podjęcia leczenia jest zazwyczaj ogromnym wyzwaniem. Jak namówić alkoholika na leczenie? Zacznij od rozmowy, do której powinieneś/aś być solidnie przygotowany/a. Wybierz bezpieczne i komfortowe miejsce, w którym nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Rozmawiaj otwarcie i szczerze, nie unikaj trudnych tematów i 5. Paradoks bezsilności trzeźwiejący alkoholicy rozwiązują poprzez przyjęcie pewnej koncepcji siły. Jeśli dla kogoś być silnym oznacza "panować", podporządkowywać sobie, być nad, walczyć, dominować, to trudno mu będzie rozstać się z możliwością panowania nad alkoholem. Uznanie, że jest się wobec niego bezsilnym stwarza . Alkoholizm jest niezwykle ciężką chorobą. Nie tylko sam uzależniony mierzy się ze skutkami nadmiernego picia alkoholu, ale także jego bliscy są postawieni w trudnych sytuacjach. Jego nałóg odbija się na życiu rodzinnym oraz zawodowym. Przyglądanie się powolnemu upadkowi, powoduje wiele cierpienia i bólu. Naturalną reakcją jest kierowanie zachęty podjęcia leczenia. Niestety często kończą się one fiaskiem. Sam alkoholik wypiera, jakoby miałby mieć problem ze spożywaniem alkoholu. Zaprzeczenie to mechanizm obronny, typowy dla zaburzeń związanych z uzależnieniem. Tworzenie iluzji wokół sytuacji, jakiej się znajduje pozwala mu na znalezienie „bezpiecznej” strefy. Wynikiem tego jest izolacja od świata zewnętrznego, przez co nałóg wciąga go coraz mocniej. Chcąc przekonać uzależnionego do leczenia, należy stosować się do kilku podstawowych zasad. Znajdź powód Przed podjęciem jakichkolwiek rozmów, warto skupić się na analizie sytuacji, w jakiej znalazł się alkoholik. Ścieżka, która doprowadziła go do aktualnego miejsca, często podpowie co stoi za przyczyną coraz częstszego sięgania po alkohol. Powodów może być wiele, dlatego też możesz spotkać się z kilkoma. To także wyraźny znak, co należy kolejno eliminować i jakich słów wsparcia używać, aby efektywnie namówić alkoholika do podjęcia leczenia. Najczęstszym z powodów jest brak wiary w siebie oraz swoje możliwości. Poczucie pewności i „bezpieczeństwa” w ramionach nałogu nie tylko są przyczyną choroby, ale także usilnie powstrzymują alkoholika, przed podjęciem kroków ku wyjściu z niej. Często wiąże się z wcześniej podejmowanymi, nieudanymi próbami leczenia. Alkohol może być także mechanizmem obronnym przed złymi wspomnieniami z dzieciństwa lub po przejściu traumatycznych przeżyć. Wszystkie te powody, a także wiele innych, które możesz dostrzec, muszą zostać zaakceptowane. Nie chodzi tutaj o negowanie problemu, ale spokojne przyjęcie sytuacji, z jaką mierzy się osoba uzależniona wraz z otoczeniem. Pozwoli to na uniknięcie awantury oraz obwiniania się, szukania sprawców. Stanowi to także podstawę do podjęcia rozmowy. Motywuj, wspieraj, rozmawiaj Kiedy posiądziesz już niezbędną wiedzę, możesz przejść do podjęcia rozmów. Warto zwrócić szczególną uwagę na dobór słów, ton głosu oraz odpowiedni moment. Jeżeli widzisz, że alkoholik znajduje się w trakcie kaca fizycznego, moralnego lub też przechodzi załamanie, złe chwile, wyciągnij ku niemu pomocną dłoń. Otaczając go wsparciem pokażesz, że jest dla Ciebie ważny, chcesz zadbać o niego i nie pozwolić, aby alkohol przejął całkowitą kontrolę nad jego życiem. Należy pamiętać, jednak, aby nie obwiniać, ani nie umoralniać chorego. Słowa kierowane w jego stronę, powinny nieść pocieszenie i wsparcie. To niezwykle istotne nie tylko podczas przekonywania do podjęcia leczenia, ale również w trakcie całego procesu. Oprócz okazania miłości, zapewniając o swoim wsparciu, należy także być konsekwentnym. Warto uświadomić alkoholika na co naraża siebie oraz bliskich. Szkodliwy wpływ substancji, rozpad rodziny, utrata pracy to tylko kilka przykładowych skutków nadmiernego spożywania alkoholu. Następnie trzeba jasno określić swoje warunki np. podjęcia leczenia w ośrodku specjalistycznym, albo w innym przypadku zakończysz relację. Brak akceptacji dla krycia nałogu to ważny krok, który może otworzyć oczy uzależnionego. Nie trać nadziei Podczas rozmowy mogą wystąpić napady agresji, złości czy też odrzucenie. Nie poddawaj się! Nadal kieruj spokojne prośby, zapewniaj o swoim wsparciu w podjęciu leczenia, a co najważniejsze podkreślaj, że to akt odwagi, a nie słabości. W przypadku, kiedy zawiodą wszelkie próby namówienia alkoholika do terapii, czas na ostateczne rozwiązanie – interwencję. Umów wizytę u specjalisty oraz zaprowadź uzależnionego. Ten poważny krok może przynieść wiele przykrych słów oraz oskarżeń o oszustwo. Nie możesz pozwolić, aby wybuchnąć negatywnymi emocjami. Zachowanie spokoju, da pewność uzależnionemu, że tam, gdzie się udaje chcą mu pomóc. Szukaj pomocy u specjalistów Kiedy nasz bliski zdecyduje się na leczenie uzależnienia od alkoholu lub też potajemnie kierujesz go do gabinetu, zadbaj, aby placówka zajęła się w nim w należyty sposób. Samo wsparcie psychologa nie zawsze jest wystarczające. W Ośrodku Przebudzenie mamy tego świadomość, starając się świadczyć kompleksowe usługi. Zapewniamy różne formy terapii, tak aby wybrać najodpowiedniejszą z nich, pasującą do każdego przypadku. Chęć niesienia pomocy wymagają niezwykłej siły oraz pewności swoich możliwości. Jednakże niekiedy i ich pokłady mogą się skończyć. Warto wtedy indywidualnie udać się do specjalisty leczenia uzależnień. W Ośrodku Przebudzenie nie tylko pomagamy uzależnionym, ale również ich bliskim. Wspieramy ich w trakcie leczenia. Służymy poradami z zakresu interwencji oraz tego jak namówić do leczenia. Nasz zespół to grono specjalistów: prawników, psychologów i terapeutów. Każdy z nich gotowy jest do niesienia pomocy osobom uzależnionym oraz ich rodzinom, w trudnej walce z nałogiem. Alkoholizm stanowi poważną, przewlekłą chorobę, która nieleczona może doprowadzić do śmierci uzależnionego. Wchodzenie w kolejne etapy uzależnienia wiąże się z coraz większym ryzykiem pojawienia się skutków ubocznych permanentnego alkoholizowania się. Choroba alkoholowa odciska swoje piętno na każdej sferze życia chorego. Oznacza to, że zmaga się on nie tylko ze skutkami oddziaływania substancji psychoaktywnej na organizm, ale również z degradacją życia w każdym możliwym aspekcie. Cała aktywność alkoholika związana jest z pozyskiwaniem alkoholu i wprawianiem się w stan upojenia alkoholowego. Osoba uzależniona od alkoholu nie widzi problemu w nadmiernym spożywaniu alkoholu etylowego, jest przekonana, iż ma kontrolę nad ilościami przyjmowanych trunków. Dlatego też wszelkie próby uświadomienia istnienia problemu, wiążą się z napadami agresji i frustracji. Osoba uzależniona przekonuje, iż jest w stanie zaprzestać alkoholizowania się w momencie, kiedy będzie tego chciała. Niemniej jednak zachowania te świadczą jednoznacznie o uzależnieniu od substancji psychoaktywnej, jaką jest alkohol etylowy. Należy wskazać, że alkoholizm wypływa degradacyjnie nie tylko na życie samego alkoholika, ale również jego najbliższego otoczenia, w szczególności rodziny. Permanentne alkoholizowanie się prowadzi do rozpadu więzi rodzinnych, niszczy relacje między członkami rodziny. Dodatkowo alkohol staje się problemem uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie najbliższych. Zachwiane bowiem zostaje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji życiowej, zachwiana zostaje sytuacja finansowa, przez co rodzina żyje w ciągłej niepewności o dalszy byt. Detoks i rozpoczęcie leczenia odwykowego przez alkoholika staje się jedną, słuszną drogą rozwiązania problemów – choroby alkoholowej i poczucia niepewności rodziny. Pojawia się zatem pytanie, jak namówić osobę uzależnioną od alkoholu na leczenie? Jak zmotywować ją do zmian i odstawienia alkoholu? Jak skłonić alkoholika do leczenia i terapii? JAK ROZMAWIAĆ Z ALKOHOLIKIEM O LECZENIU? Wszelkie próby rozmów z alkoholikiem o chorobie, z którą się zmaga, zazwyczaj kończą się rodzinną awanturą. Należy jednoznacznie wskazać, że działanie takie pozbawione jest jakiegokolwiek sensu. Alkoholik bowiem odczuwa, że jest atakowany ze strony najbliższych, przez co wzrasta w nim napięcie, które musi być zredukowane, a możliwe jest to poprzez wypicie kolejnych dawek alkoholu. Należy zatem podkreślić, że interweniowanie i próby namówienia alkoholika na terapię i leczenie odwykowe nie powinny stanowić powodu do kolejnej awantury na temat nadużywania alkoholu. Pod żadnym pozorem nie należy również oskarżać i mieć pretensji do pijącego. W tym znaczeniu konieczne jest zrozumienie alkoholizmu jako choroby – chronicznej, przewlekłej, na którą chory nie ma najmniejszego wpływu. Nie należy również podejmować dyskusji o powodach picia oraz użalania się nad własnym losem. Podejmując próby rozmowy z alkoholikiem o leczeniu, nie należy wysuwać argumentów, iż alkoholizowanie się nie jest normalne, odbiega od akceptowanych społecznie wzorców zachowania. Nie należy również oceniać alkoholika, rozliczać go z funkcjonowania w rolach na różnych płaszczyznach życia. Oznacza to, że pod żadnym pozorem nie należy wytykać mu błędów, iż np. jest on złym ojcem czy mężem lub nie potrafi utrzymać rodziny. Działania takie bowiem, mogą być odebrane przez alkoholika jako próba jego upokorzenia i wytknięcia błędów. Sytuacja taka może przynieść zupełnie odwrotne skutki – alkoholik bowiem może zamknąć się w sobie i z nasiloną intensywnością wrócić do nałogu i alkoholizowania się. Alkohol bowiem jest sposobem radzenia sobie z trudnościami i problemami, jakie chory napotyka w codziennym życiu. W tym znaczeniu konieczne jest okazanie wsparcia i zrozumienia. Motywowanie do leczenia powinno być rzeczowe, czyli wskazywane powinny być fakty i zachowania związane z piciem. Należy rozmawiać konkretnie, bez stosowania żadnych uogólnień – zamiast mówić, że uzależniony zrobił awanturę, należy wskazać iż alkoholik krzyczał tak głośno, że usłyszeli go sąsiedzi. Nie należy zapominać jednak o życzliwości, która jest jednoznacznym sygnałem miłości i troski o dobro alkoholika. W tym znaczeniu chory musi być przekonany o dobrych intencjach podejmowanych rozmów. Tylko wówczas możliwe jest skuteczne oddziaływanie na uzależnionego. Jak zatem namówić alkoholika na wdrożenie leczenia i terapię odwykową? Jak przekonać go, że ma problem i zmotywować go do podjęcia zmiany w swoim życiu i zaprzestania alkoholizowania się? JAK NAKŁONIĆ ALKOHOLIKA DO PODJĘCIA LECZENIA? JAK ZMOTYWOWAĆ GO DO ZMIAN? W przypadku osób uzależnionych od alkoholu niewątpliwie najtrudniejszą z kwestii jest zmotywowanie jej i przekonanie do podjęcia leczenia. Związane jest to z faktem zaprzeczania przez chorego o istnieniu problemu. Tymczasem wynika to z samych mechanizmów choroby, jaką jest uzależnienie od alkoholu etylowego. Związane jest to przede wszystkim z mechanizmem iluzji i zaprzeczeń. Alkoholik bowiem sam siebie przekonuje do tego, że problem alkoholowy jego nie dotyczy i ma nad nim pełną kontrolę i władzę. Ciągłe, długotrwałe alkoholizowanie się wynika z jego chęci do picia alkoholu, a nie z przymusu zażywania substancji psychoaktywnych. Umożliwia to zachowanie pozytywnego mniemania o sobie, ale również obrony picia. Próby nakłonienia osoby uzależnionej do wdrożenia leczenia w postaci detoksu I terapii odwykowej kończą się zazwyczaj życzeniem i próbą przekonywania o tym, że alkoholizm chorego nie dotyczy. Nierzadko pojawia się agresja, gniew i frustracja, chory obwinia swojego rozmówcę oraz zaprzecza oczywistym faktom o alkoholizowaniu się. Nie oznacza to jednak, że próby podejmowania rozmów, przekonywania i motywowania chorego do zmian, nie mają sensu, gdyż są trudne. Należy okazać alkoholikowi, że choroba, z którą się zmaga, jest w pełni akceptowana i rozumiana przez otoczenie. Niezmiernie istotne jest wsparcie i okazanie zrozumienia problemu, z jakim zmaga się chory. Niezłomne próby rozmów, nakłaniania i motywowania mogą wpłynąć na zmianę zachowań i wywrzeć nijako chęć i wewnętrzny imperatyw zmiany dotychczasowych zachowań związanych z alkoholizowaniem się. Najczęściej możliwe jest to w sytuacjach wyjątkowo złego samopoczucia, wynikającego z długotrwałego alkoholizowania się nadmiernymi dawkami alkoholu. Pojawia się wówczas zespół abstynencyjny, ale również tzw. kac. Konieczne jest również zaprzestanie swoistego krycia, tłumaczenia zachowań alkoholika. Osoba uzależniona musi ponosić konsekwencje własnych czynów. Tylko wówczas bowiem może zmierzyć się z realnym problemem, jakim jest alkoholizm. W tym znaczeniu może być to zwolnienie z pracy i utrata środków do życia, również postawienie jasnego, konkretnego ultimatum, które wiąże się z koniecznością zmiany w zachowaniu chorego. Niemniej jednak wiąże się to z zachowaniem bezwzględnej konsekwencji, a także posługiwaniem się realnych, rzeczywistych argumentów. Oznacza to, że jeśli żona tudzież partnerka poinformuję osobą uzależnioną, że jeśli nie zaprzestanie alkoholizowania się, wyprowadzi się z domu konieczny jest rzeczywisty zamiar i możliwość realizacji takiej deklaracji. Alkoholik musi mieć świadomość, że wszelkie próby wymuszenia zaprzestania alkoholizowania się jego, wiążą się z realnymi konsekwencjami, nie są natomiast groźbami, które nie mają pokrycia. Należy wskazać, że taka konsekwencja w postępowaniu jest niezwykle trudna, gdyż uniemożliwiona przez współuzależnienie, które wykształciło się w procesie uzależnienia partnera. Niezwykle pomocne w tym kontekście okazują się zajęcia terapeutyczne dla osób współuzależnionych, na których partnerki lub partnerzy informowani są o tym, jak dbać o dobro własne i swoich dzieci oraz w jaki sposób rozmawiać i postępować z nałogowym alkoholikiem. O autorze: Piotr Strojnowski Piotr Strojnowski jest dyplomowanym instruktorem terapii uzależnień. Ukończył Studium Terapii Uzależnień na Uniwersytecie Zielonogórskim w dziedzinie leczenia narkomanii oraz Studium Terapii Uzależnień i Studium Pomocy Psychologicznej w Instytucie Psychologii Zdrowia w Warszawie. Komfortowy ośrodek leczenia uzależnień Skuteczna walka z nałogiem to Twoja szansa na odzyskanie kontroli nad swoim życiem, powrót do dalszych aktywności zawodowych i odbudowanie relacji z najbliższymi. Ośrodek terapii uzależnień zapewni Ci wsparcie w podjętych działaniach. Nasza wiedza oraz doświadczenie pomogą odzyskać zarówno zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Oprócz zastosowania detoksu, Pacjentów czeka także psychoterapia indywidualna oraz grupowa. Terapia oparta na abstynencji oraz podejściu poznawczo-behawioralnym, wspomagana odpowiednio dobraną farmakologią przynosi najlepsze efekty i przygotowuje Pacjenta na przyszłość. Call Now Button Życie z osobą uzależnioną od alkoholu wiąże się ze stanem cierpienia i stałego napięcia. Alkoholizm wywołuje u członków rodziny nie tylko strach, gniew, rozczarowanie, wstyd ale niezwłocznie pociąga za sobą różne problemy: społeczne i finansowe, kłopoty z prawem, przemoc psychiczną i fizyczną. Czy jest to możliwe aby przekonać alkoholika do leczenia w specjalistycznym ośrodku?Alkoholizm i rodzinaW trakcie picia stopniowo każdy domownik staje się podatny na obsesję alkoholową, mianowicie zaczyna koncentrować swoje życie wokół alkoholu. Rodzina myśli ciągle o tym, czy „ich” alkoholik się dziś napije, czy nie. Co jeszcze można zrobić, by się nie napił. Jak się zachować, gdy przyjdzie pijany… Więc życie, przez bliską osobę, zostało zależne od alkoholu. Właśnie dlatego współmałżonków, dorastające dzieci i innych najbliższych osób nazywa się osobami również: Rodzina alkoholika – Od cierpienia do współuzależnieniaWspółuzależnienie wiąże się z postawą przyzwolenia. Poważnym błędem osób z otoczenia alkoholika jest tolerowanie jego picia i udawanie, że problemu nie ma. Bardzo często członkowie rodzin próbują uchronić osobę uzależnioną przed ponoszeniem konsekwencji jej picia, usprawiedliwiają i minimalizują problemy przekonać alkoholika do leczenia? Czy nakłanianie jest dobrą drogą?Terapeuci i trzeźwiejący alkoholicy twierdzą, że nic tak skutecznie nie przekonuje o bezsilności wobec alkoholu, jak sam alkohol, a dokładniej konsekwencje wieloletniego jest namówić alkoholika na leczenie. Mimo ponoszenia strat alkoholik prawie zawsze nerwowo reaguje na wszelkie próby rozmów na temat jego nałogowego picia. Próbuje udowodnić, że nie ma problemu z alkoholem, a jeśli już nie jest w stanie zaprzeczać oczywistych faktów, obraża się, reaguje w sposób agresywny lub alkoholik, by dojrzeć do decyzji o terapii alkoholowej, musi osiągnąć swoje dno. Czasem tym dnem może być utrata zdrowia, rozpad albo groźba rozpadu rodziny, problemy w pracy, konflikty z prawem. To, jak głębokie to dno będzie, zależy także od rodziny i ludzi z otoczenia osoby uzależnionej. Im wcześniej alkoholik otrzyma sygnały ostrzegawcze, że dzieje się z nim coś złego i im wcześniej będzie musiał ponosić konsekwencje swojego picia, tym większe są szanse na również: Kiedy zaczyna się alkoholizm? Utrata kontroli nad piciemDecyzja o poddaniu się leczeniu w ośrodku uzależnień zawsze jest efektem podobnych bolesnych doświadczeń, które zmuszają alkoholika do uznania, że nie może nadal żyć tak, jak postawa i motywacja do zmian są najważniejsze, ponieważ w przypadku zmuszenia alkoholika do leczenia wbrew jego woli, po terapii on może bardzo szybko wrócić do picia. Dlatego alkoholikowi należy pozostawić wybór, co chce dalej ze swoim życiem zrobić. Właśnie to jest wybór między życiem, a o tym, że jeśli będziemy ciągle wyciągać alkoholika z tarapatów lub usprawiedliwiać jego pijaństwo, bardziej jemu zaszkodzimy niż pomocą profesjonalnych terapeutów można organizować specjalne spotkanie terapeutyczne, efektem którego może być podjęcie decyzji o różne grupy wsparcia dla rodzin alkoholików, jak np. Al-Anon, udzielający profesjonalnej pomocy i wsparcia małżonkom i innym dorosłym bliskim osób uzależnionych. Tego typu grupy pomagają rodzinom zrozumieć, że nie ponoszą one odpowiedzialności za chorobę ich najbliższych, że powinni zadbać również o zwlekaj! Idź na spotkanie dla osób współuzależnionych i tam uzyskaj wsparcie, zrozumienie, znajdź nowe możliwości w przekonaniu małżonka-alkoholika do leczenia. Zadzwoń do Ośrodka “TU i TERAZ”! Uzależnienia to jeden z największych problemów, z jakimi możemy się zetknąć. Ta przytłaczająca sytuacja dotyka nas także wtedy, gdy to nie my, ale osoby z naszego otoczenia są uzależnione. Problem alkoholizmu, narkomanii, hazardu czy też jakiegokolwiek innego uzależnienia behawioralnego sprawia, że życie takiej osoby zmienia się nie do poznania. Najlepszą formą pomocy jest skłonienie nałogowca do pobytu w ośrodku leczenia uzależnień. Często jednak osoby uzależnione wzbraniają się przed taką decyzją. Jak przekonać alkoholika do leczenia? Jak przekonać alkoholika do leczenia – wskazówki. Pierwszą bardzo ważną kwestią jest upewnienie się, że osoba, której chcemy pomóc faktycznie jest uzależniona od zdarza się, że to zwiększone spożycie alkoholu jest jedynie słabszym momentem, który mija wraz z ustąpieniem trudnej sytuacji. Niestety, te sytuację należą do rzadkości. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że osoba mająca problem z nałogiem bardzo skutecznie go ukrywa. Coraz częściej mamy do czynienia z alkoholikami wysoko funkcjonującymi. Takie osoby, mimo spożywania znacznych ilości substancji psychoaktywnych nadal bardzo dobrze sprawdzają się w pracy oraz przez dłuższy czas także w domu. Do mistrzostwa opanowały one metody zamaskowania zapachu alkoholu i postępują zgodnie z zasadami, które stwarzają odpowiednie pozory. W razie mniej sprzyjającej sytuacji mają także gotowe wersje wydarzeń tłumaczących, co się wydarzyło. Wszystkie osoby, które są w bliskiej relacji z alkoholikami, powinny być świadome, że nałogowcy są mistrzami kamuflażu i wymówek. Nie dajmy się im zwieść i przekonać, do tego, że wcale nie potrzebują leczenia. Jak rozmawiać o leczeniu alkoholizmu? Alkoholizm jest zagrożeniem zarówno dla osoby, która jest nim dotknięta, jak i całego jej otoczenia. Co powinniśmy zrobić, kiedy już jesteśmy pewni, że bliska nam osoba jest uzależniona? Jak przekonać alkoholika do leczenia? Nie jest to łatwe zadanie. Musimy się liczyć z ogromnym oporem ze strony tej osoby oraz stosowaniem zaawansowanych sposobów na wyparcie i racjonalizowanie tego problemu. Zacznijmy od rozmowy i uzależnionemu poczucia wsparcia i jak największego komfortu. Miejmy na uwadze, że problem z alkoholem to jeden z najbardziej wstydliwych spraw, o jakich moglibyśmy rozmawiać. Bardzo istotnym etapem w dążeniu do przekonania o konieczności leczenia alkoholizmu jest upewnienie osoby, której dotyczy problem o tym, że otoczymy ją wszelką niezbędną jej pomocą. Bardzo ważne jest także, by nie czuła się oceniana, (przy czym nie powinniśmy także za mocno okazywać jej współczucia, ponieważ to również może być przez nią źle odczytane (alkoholicy mają często problem z emocjami i są bardzo wyczuleni na swoim punkcie). Atmosfera rozmowy powinna być w miarę możliwości spokojna i neutralna. Absolutnie konieczne jest także to, aby w czasie przeprowadzania rozmowy osoba była trzeźwa. Rozmowa powinna się odbywać w spokojnym i zapewniającym prywatność miejscu. Dlaczego warto zdecydować się na terapię w ośrodku leczenia uzależnień? Alkoholizm to choroba. Uświadomienie sobie tego faktu, może zasadniczo zmienić postawę wobec osoby uzależnionej. Człowiek, który popadł w nałóg bardzo często zachowuje się jak zupełnia obca osoba, co jest to bardzo trudne do zaakceptowania przez jego bliskich. Wszystkie osoby, chcące wesprzeć osobę uzależnioną powinny mieć świadomość, że leczenie alkoholizmu jest możliwe dopiero wtedy, gdy sama osoba chora będzie chciała się leczyć. Nawet największe wsparcie bliskich nie sprawi, że choroba ustąpi bez zaangażowania ze strony alkoholika. Rodzina i przyjaciele chorego powinni utrzymywać z ciepłe relacje, ale nie mogą chronić go przed skutkami picia. Awantury i szantaże również niczego nie wniosą. Gdy osoba uzależniona w końcu sama dojrzeje do decyzji o podjęciu leczenia, należy ją w tym dążeniu wesprzeć: pomóc w wyborze odpowiedniego ośrodka leczenia uzależnień, a czasami także pojechać razem z nią na spotkanie, pozwolić jej jak najłagodniej przejść przez ten etap. Ośrodek leczenia uzależnień jest miejscem, w którym chory ma największe szanse na to, by wrócić do zdrowia. Pomoc profesjonalistów jest o wiele bardziej efektywna, niż samodzielne próby zaprzestania picia, które bardzo kończą się porażką i utwierdzają chorego w przekonaniu o swojej bezsilności. Leczenie uzależnień w naszym ośrodku » Spróbujmy podjąć bardo ambitny temat: Co zrobić, aby alkoholik podjął leczenie odwykowe. Jestem mocno przekonany, że jest to temat szczególnie interesujący. Większość rozmów z osobami mającymi w swoim najbliższym otoczeniu alkoholika sprowadza się do pytań typu: Co zrobić, by mój mąż podjął leczenie odwykowe? W jaki sposób syna namówić na leczenie? Czy jest jakiś sposób, by ojca skłonić do podjęcia leczenia odwykowego? Powiedziałem, że jest to ambitny temat, ponieważ już na wstępie trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że my nie mamy wielkiego wpływu na życie drugiego człowieka w ogóle a tym bardziej na życie człowieka uzależnionego. W programie dla grup samopomocowych AA skupiających osoby żyjące w bezpośredniej bliskości alkoholika w pierwszym kroku chodzi wprost o uznanie bezsilności wobec picia bliskiej osoby. Wyglądałoby na to, że na to czy ktoś będzie dalej pił czy podejmie leczenie i przestanie pić nie ma wpływu ani żona, ani matka, ani inna bliska osoba. Z drugiej jednak strony w psychoterapii uzależnień jest mowa o tzw. metodzie interwencji. Jeżeli jest ona dobrze przygotowana pod okiem dobrego profesjonalisty, to ponoć gwarantuje w blisko osiemdziesięciu procentach, że osoba uzależniona podejmie leczenie odwykowe. Myślę, że najbardziej obiektywne, najbliższe prawdy jest podejście pośrednie. Nie mamy więc do końca wpływu na to, czy ktoś podejmie leczenie czy nie. Jednak przez swoją postawę możemy kogoś skłaniać w kierunku podjęcia leczenia, lub przed tym leczeniem nieświadomie powstrzymywać. Powiedziałem nieświadomie, gdyż jak do tej pory nie zdarzyło mi się spotkać nikogo, kto chciałby, by bliska mu osoba pogrążała się w nałogu i zmierzała ku śmierci. Z drugiej jednak strony bardzo dużo osób pragnących trzeźwości alkoholika, przez swoją postawę faktycznie przyczynia się do podtrzymywania jego picia. Najpierw może pokrótce scharakteryzuję tę niewłaściwą postawę, gdyż jest ona nader często spotykana. Krótko mówiąc polega ona na odcinaniu alkoholika od konsekwencji jego picia. Ma to miejsce wówczas, gdy np. żona bierze na siebie konsekwencje picia. Przykłady: Alkoholik z powodu picia w poniedziałek nie poszedł do pracy, a żona zadzwoniła do szefa i powiedziała, że jest chory. Alkoholik pożyczył od sąsiada pieniądze na wódkę, mówiąc, że potrzebuje ich na lekarstwa dla dziecka, a żona potem ten dług spłaca. Alkoholik pijany usnął na podłodze, a żona nie wpuszcza sąsiadki do mieszkania, załatwia ją w drzwiach, żeby ta nie zobaczyła, że jej mąż jest pijany, a on żeby się potem nie musiał tego wstydzić. Na tym tle można postawić całkiem zasadne pytanie: Niby dlaczego ma on się leczyć. Przecież on nie widzi negatywnych skutków swego picia. Nie widzi, bo najbliższa mu osoba nie pozwala mu tego zobaczyć. Jeżeli gdy się upije, żona go sprowadza do domu, zdejmuje z niego ubranie i kładzie do łóżka, a potem wypierze jego zabrudzone ubranie, zanim wytrzeźwieje i się obudzi. Czy w innej sytuacji: Jeśli po pijanemu wszczyna awantury, a żona nie wzywa policji, pozbiera skorupy z rozbitego talerza, a następnego dnia koleżance w pracy powie, że ten siniak pod okiem, to dlatego, że przewróciła się zmywając schody. To niby dlaczego on ma podejmować decyzję o pójściu na jakiś odwyk. Jemu będzie bardzo wygodnie pić dalej. Tak więc podstawową zasadą działania na rzecz skłonienia alkoholika do podjęcia leczenia, to pozwolić mu na ponoszenie konsekwencji własnego picia i czynów popełnionych po pijanemu. To przestać być dla niego przysłowiowym materacem, który pozwala mu łagodnie i bezboleśnie lądować po każdej pijackiej eskapadzie. To stosować wobec niego zasadę miłości twardej i wymagającej. Tylko wówczas jest szansa, że niejako na nim wymusimy decyzję o podjęciu leczenia odwykowego. Użyłem tutaj słowa wymusimy, gdyż tak naprawdę, to w pełni dobrowolnych pacjentów w placówkach odwykowych nie ma. Obecne moje stwierdzenie może wydawać się jeszcze bardziej dziwne, dlatego spróbujmy je w kilku zdaniach wyjaśnić. Otóż w placówce odwykowej zazwyczaj jest znaczna ilość pacjentów, którym sąd nakazał podjęcie leczenia odwykowego. To, że oni są pacjentami przymusowymi zapewne jest dla nas oczywiste. A reszta? Reszta będzie uważała, że na leczenie przyszli dobrowolnie, z własnej chęci. Czy rzeczywiście tak jest? Jeśli któryś z nich tak twierdzi, a co więcej, jeśli tak jest przekonany, to trzeba się temu dokładniej przyjrzeć. I jeśli się tak dokładniej przyjrzymy tym dobrowolnym pacjentom, to okaże się, że tak naprawdę, to dobrowolnego pacjenta w całej grupie nie ma żadnego. Jednego do leczenia zmusiła żona, mówiąc, że się z nim rozwiedzie, jeśli nie przestanie pić. Drugiemu kierownik w pracy oświadczył, że bez zaświadczenia o odbytym leczeniu odwykowym nie może liczyć na podtrzymanie umowy o pracy, a tymczasem w dzisiejszych czasach takie duże bezrobocie. Komuś innemu lekarz powiedział, że jeżeli nie zamierza skończyć z piciem, to nie mają sensu żadne wysiłki w celu leczenia choroby, która powstała i rozwija się w związku z piciem. Tak więc nie ma dobrowolnych pacjentów w placówce odwykowej. Zresztą, jeśli ktoś takich się spodziewał, to dobrze gdyby uświadomił sobie absurdalność takich oczekiwań. Czy człowiek może tak całkiem dobrowolnie zdecydować się na pójście do placówki odwykowej? Przecież pójść na odwyk, to nie to samo, co pojechać na wczasy, czy pójść na leczenie w jakimś innym oddziale szpitalnym. Pójść na odwyk, to oficjalnie przyznać się, że jestem alkoholikiem. A co to znaczy w naszej społeczności, w której słowo alkoholik nadal powszechnie uważane jest za słowo obraźliwe? Dla człowieka uzależnionego, pójść na odwyk, to jak gdyby zgodzić się na to, że jestem najgorszy, że jestem elementem tak zwanego marginesu społecznego. Nie dziwmy się więc, że tak trudno jest człowiekowi uzależnionemu podjąć decyzję o leczeniu, że nie można spodziewać się tego, by na leczenie poszedł całkiem dobrowolnie. Chciałbym teraz podać ze dwa przykłady na to, że zdecydowaną, twardą postawą można alkoholika zmusić do podjęcia leczenia odwykowego. Bardzo często opowiadam te przykłady, a opowiadam je z dwóch powodów. Po pierwsze niestety rzadko spotykam się z tym, by żona zastosowała wobec pijącego męża zasady tzw. twardej miłości, by w swojej postawie była konsekwentna. Po drugie: Przykłady, które przytoczę pokazują, że może być wyjście nawet w takiej sytuacji, która zdaje się być sytuacją bez wyjścia. Najpierw opowiem historię, którą usłyszałem od jednej z kobiet z Al-Anon . Otóż jej mąż pił od wielu lat. Ona z kolei przez wiele lat tolerowała jego picie i to, że z powodu picia zaniedbywał zarówno rodzinę, jak i pracę w gospodarstwie. Czuła się zmuszona do przejęcia odpowiedzialności za prace polowe i te prace podejmowała. Aż przyszedł taki rok, kiedy powiedziała sobie: dosyć tego. Przyszły żniwa, a mąż jak gdyby nigdy nic rozpoczął wielodniowe picie. Wcześniej w podobnej sytuacji, troszczyła się o to, by zebrać zboże. Teraz postanowiła tego nie robić. Rodzina próbowała ją namówić, by się zajęła zbiorem, przecież to zboże, tak nie można. A ona zaparła się i nie. Kiedy jej mąż skończył ciąg picia, już dawno było po żniwach ludzie zboża pokosili i pozwozili. Tylko na ich polu zostało sczerniałe, przerośnięte. Do skoszenia się już nie nadawało. Trzeba je było jedynie przyorać. Mąż tak to przeżył, tyle wstydu się najadł, że postanowił zrobić coś ze swoim piciem. Jeśli dobrze pamiętam, na terapii odwykowej nie był, ale zaczął chodzić na mityngi grupy Anonimowych Alkoholików i od dawna utrzymuje abstynencję. Drugi przykład. Mąż pił i po pijanemu zachowywał się agresywnie. Bywało, że żona z siniakami chodziła do pracy. Wcześniej wniosła sprawę o znęcanie się nad rodziną. Dostał wówczas wyrok w zawieszeniu. To co można było w tej sytuacji zrobić, to pisać podanie o odwieszenie wyroku. Tymczasem on się wygrażał mówiąc: Spróbuj mnie wsadzić do więzienia, to jak wyjdę, to ja ci dopiero pokażę. Ona sama także miała pewne wątpliwości- czy nie spełni swoich gróźb, czy z więzienia wyjdzie lepszy? Jak sobie poradzi sama z dziećmi, gospodarstwem i pracą. Wreszcie zdecydowała się zrobić tak. Napisała podanie o odwieszenie wyroku z obszernym uzasadnieniem. Kiedy mąż przestał pić pod koniec tygodnia powiedziała do niego: Jeżeli w poniedziałek nie zgłosisz się na leczenie odwykowe, to ja we wtorek jadę z podaniem o odwieszenie tobie wyroku za znęcanie się nad rodziną. Na potwierdzenie tych słów przeczytała napisane wcześniej podanie. Mąż najpierw oniemiał, potem na przemian to groził, to obiecywał poprawę oczywiście bez leczenia. Na obietnice powiedziała: Już je nie raz w swoim życiu twoich ust słyszałam i nic z tego nie wyszło. Na groźby miała także krótką odpowiedź: Ja i tak bezpieczna przy tobie się nie czuję, nie mam więc już nic do stracenia. W żadne inne dyskusje nie wchodziła. Kiedy przyszedł poniedziałek, mąż zgłosił się do oddziału odwykowego i zapisał się na leczenie. Leczenie ukończył, od kilku lat już nie pije, do ich domu wróciło szczęście. Aby skłonić kogoś do podjęcia decyzji o leczeniu, trzeba pozwolić mu na ponoszenie konsekwencji picia i czynów dokonanych po pijanemu. Z drugiej jednak strony ważne jest, by w człowieka wlać nadzieję, by pokazać mu, że może zmienić swoje życie, że może nie zadawać cierpienia swoim bliskim i sam nie musi cierpieć. Ważne jest też, by pokazać mu miejsce, gdzie może uzyskać pomoc i że ta pomoc jest skuteczna. Ks. Andrzej Kieliszek

jak namówić alkoholika na leczenie