Amerykanka Katie Ledecky czasem 15.34,23 ustanowiła rekord świata na 1500 m stylem dowolnym podczas zawodów w Shenandoah. Poprzedni najlepszy rezultat także należał do 17-letniej pływaczki. W czwartek poprawiła go o 2,3 s. Wynik Ledecky w Shenandoah to pierwszy w tym roku rekord świata na długim basenie.
Kaczmarek zaprezentowała w Czechach znakomitą dyspozycję mimo początkowego etapu sezonu letniego. Szybciej w historii polskiej lekkoatletyki biegała tylko Irena Szewińska - 49,28 w 1976 roku. Swój rekord — wówczas świata — uzyskała w finale biegu na 400 m igrzysk olimpijskich w Montrealu.
Katarzyna Wasick, czasem 23,55 s, zdobyła srebrny medal w wyścigu na 50 m stylem dowolnym mistrzostw świata w pływaniu na krótkim basenie w Melbourne. Szybsza od Polki była Australijka Emma
25-letni Norweg od 2017 roku wygrywa wszystkie najważniejsze imprezy, jak mistrzostwa świata (2017, 2019) i Europy (2018). Na igrzyskach w Rio de Janeiro pięć lat temu odpadł jednak w półfinale i teraz chciał posmakować złota.
Litwin czeka teraz na potwierdzenie swoich nowych rekordów świata, które jeśli zostaną uznane będą wynosiły: 100 mil (160.934 km) w ciągu 10 godzin, 51 minut i 39 sekund, 12-godzinny rekord świata 110,24 mil (177,41 km). Cały wyścig odbywał się na szybkiej płaskiej pętli (zaledwie 3 metry przewyższenia) długości 1460 metrów.
Tysiące ludzi zgromadziły się na ulicach wokół budynku basenu. I wreszcie ryk entuzjazmu z tysięcy gardeł. Pierwszy raz w historii Polak pobił rekord świata w pływaniu na 100 metrów stylem klasycznym! Poniedziałkowe gazety krzyczały tytułami: „1:10,9 – szczęśliwe cyfry każdego Polaka!”.
. Paweł Korzeniowski rekordzistą świata na 200 metrów stylem motylkowym? Już w sobotę ten sen może się spełnić. Finał mistrzostw Europy na krótkim basenie w Stambule zapowiada się przepysznie. Na sąsiednich torach: były rekordzista świata Rosjanin Nikołaj Skworcow, Korzeniowski i fenomenalny "europejski Phelps" Węgier Laszlo Cseh. Każdy z nich jest w stanie uzyskać wynik w granicach min. Obecny rekord świata to - od niedawna należy do Brazylijczyka Kaio de Teraz już tylko "łapię świeżość" po ciężkich przygotowaniach i mistrzostwach Polski - tłumaczy temu w Gorzowie Wielkopolskim do rekordu świata brakowało mu sporo. to rezultat, który jest raczej wynikiem zmęczenia po siedmiu ciężkich startach i doskonałym rekordzie Polski na 400 m kraulem ( w tej chwili "Korzeń" jest trzeci w Europie).- Przed mistrzostwami Paweł odpoczywa i liczę na to, że będzie dużo szybszy w Turcji - wyjaśnia nam trener Paweł życiowy Polaka na basenie 25-metrowym od 2005 r. wynosi Wówczas 200 metrów motylkiem przepłynął w zwykłym tekstylnym kostiumie. Od dwóch lat w wodzie trwa jednak wyścig zbrojeń. Korzeniowski założy w Stambule jeszcze dozwoloną przepisami Arenę X-Glide. Taki strój daje przewagę nad klasycznym, która na 200 metrach może wynosić nawet 1,5 przykład mieliśmy właśnie na mistrzostwach Polski, gdy Joanna Gołębiowska z AZS AWF Warszawa po założeniu kostiumu z neoprenu poprawiła swój rezultat na 100 m motylkiem o prawie 1,5 w formie z 2005 r. powinien więc zbliżyć się do min. - Rekord świata jest do pobicia, ale ja nie wywieram presji na Pawle - asekuruje się trener kadry. Korzeniowski nie kryje, że w ostatnim czasie zrobił duży postęp w Pływanie pod wodą jest w moim wykonaniu na pewno trochę lepsze niż jeszcze podczas mistrzostw świata na długim basenie w lipcu - dodaje Korzeniowski. W Rzymie uległ jedynie Amerykaninowi Michaelowi Pawła mobilizują duże imprezy. Jeśli gdzieś ma szybko pływać, to tam, gdzie konkurenci są naprawdę mocni, a w Stambule... to będzie ciekawy finał - zdradza trener Słomiński. Przed rokiem właśnie na ME w chorwackiej Rijece Rosjanin Skworcow pobił rekord świata ( Korzeniowski wówczas odpoczywał po igrzyskach słupku stanie też Laszlo Cseh. To facet, który gardzi nowoczesną technologią. Dla niego liczy się tylko czysta walka i przełamywanie stereotypów. Niecały miesiąc temu pobił rekord Europy na 200 m st. zmiennym ( Te całe gadanie o strojach mnie wkurza. Ja pływam, w czym chcę. Cieszę się jednak, że najbliższe mistrzostwa Europy będą już ostatnimi dla tych, którzy lubią walczyć w plastikowych kostiumach - mówi w istocie ME w Stambule to ostatnia szansa, żeby śrubować rekordy do niewyobrażalnego poziomu. Od przyszłego roku neopren ma być zakazany i kosmiczne stroje przejdą do lamusa. Dlatego część zawodników leci do Turcji z rekordowymi ambicjami, popartymi nowoczesna stoi więc przed dużą szansą, choć polski obóz tonuje nastroje. - Rekord jest w zasięgu, ale nie po niego lecimy. Dla mnie to zawody kontrolne, a od kadry wymagam tylko potwierdzenia, że robią postępy - uspokaja Słomiński."Korzeń" w sumie ma być zgłoszony do trzech startów: na 200 i 400 m kraulem i 200 motylkiem. Zawody rozpoczynają się w czwartek.***Gwiezdne wojny czas skończyć W Stambule kosmiczna technologia ma dyktować tempo pływania. Po raz ostatni. Od lutego 2008 roku w pływaniu padło aż 235 rekordów świata. Gwiezdne wojny zapoczątkowała firma Speedo, która właśnie w lutym przedstawiła rewolucyjny strój LZR Racer przygotowany wspólnie z naukowcami NASA. Dostęp do niego mieli tylko wybrani zawodnicy. Inni producenci poczuli się zagrożeni. Pływacy zrywali kontrakty z dostawcami, na rynku pojawiały się coraz dziwniejsze końcu do gry włączyła się mało znana fabryka szyjąca stroje pod nazwą Jaked. Neoprenowe "ślizgacze" okazały się jeszcze szybsze od kosmicznych LZR Racer. Wszelkie hamulce puściły. Międzynarodowa Federacja Pływacka nie radziła sobie z notowaniem rekordów, homologacją kostiumów. Wreszcie powiedziała - stop!osk
"Rekord świata! Matko Boska, rekord świata!" - krzyczeli polscy trenerzy, zawodnicy i dziennikarze zgromadzeni na pływalni Sportuszuda. Równie zaskoczona była sama Otylia Jędrzejczak, która kilka razy z niedowierzaniem spoglądała na zegar, zanim uniosła do góry pięści, a potem, charakterystycznym gestem, zakryła sobie usta rękami. Cieszyła się tak jak w 2002 r. Berlinie, a trzy lata później w Montrealu, gdzie biła rekordy świata na 50-metrowej pływalni. Rano nic nie zapowiadało takiego sukcesu. W dzień swoich urodzin Otylia wstała lewą nogą, śniadanie w hotelu dla zawodników smakowało jej średnio, a w dodatku nikt nie śpiewał „Sto lat”. Tylko Beata Minkowska, psycholog reprezentacji, przemyciła dla pływaczki książkę z przepisami „Smak życia” Agnieszki Maciąg, a koledzy złożyli szybkie życzenia. Zgodnie z wolą trenera Pawła Słomińskiego do wieczornych finałów nikt nie miał prawa dekoncentrować pływaczki. W eliminacjach Jędrzejczak była czwarta, za Niemką Arniką Mehlhorn, Brytyjką Terri Dunning i reprezentantką gospodarzy Emese Kovacs. Wyszła z wody i omijając dziennikarzy, poszła do hotelu odpocząć przed finałem. Wiadomo było, że nie zawiedzie, ale nikt nie spodziewał się rekordu na krótkiej pływalni, której Otylia nigdy nie lubiła. Nikt nie miał wątpliwości, że to najważniejszy rezultat nie tylko pierwszego dnia zawodów, ale może i calych mistrzostw Europy w Debreczynie. Zaledwie kilkadziesiąt minut wcześniej w polskiej ekipie radowano się z pierwszego tego dnia złotego medalu. Prawo do wysłuchania Mazurka Dąbrowskiego wywalczył Paweł Korzeniowski, mistrz Europy na 400 m kraulem. "Nie pobiłem rekordu życiowego, ale w kraulu to mój pierwszy złoty medal" - cieszył się po wyścigu zdyszany pływak, zdziwiony tym bardziej, że to nie on był polskim faworytem wyścigu na 400 m dowolnym. Już w porannych eliminacjach zaskoczył formą, płynąc szybciej niż startujący z nim mistrzowie świata Przemysław Stańczyk i Mateusz Sawrymowicz. Korzeniowski mówił, że boi się tylko Niemca Paula Biedermanna, który w eliminacjach znokautował konkurentów, wyprzedzając ich o całe dwie sekundy. Stańczyk tym razem był piąty. Zmotywowana sukcesem Korzeniowskiego Katarzyna Baranowska stoczyła morderczą walkę o zwycięstwo na 200 m zmiennym i chociaż na ostatnich metrach płynęła równo z Francuzką Kamille Muffat, rywalka okazała się o dwie setne sekundy szybsza. Polka z czasem zdobyła srebrny medal. Zobacz galerię ... Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Nieaktualny już rekord przetrwał w tabelach cztery lata i należał do Ranomi Kromowidjojo. We wtorek Holenderka była druga - 23,39, a na najniższym stopniu podium stanęła Australijka Cate Campbell - 23,96. Piąta w tym wyścigu była Aleksandra Urbańczyk - 24,36. W sesji finałowej Polacy zaprezentowali się w jeszcze w sześciu konkurencjach. Na 100 m st. zmiennym Urbańczyk była siódma (59,75), a Alicja Tchórz ósma ( Zawodniczka Juvenii Wrocław startowała jeszcze na 100 m st. grzbietowym i zajęła piąte miejsce z wynikiem 58,25. Obie te konkurencje wygrała Węgierka Katinka Hosszu. Na piątych lokatach zmagania kończyli również Dominika Sztandera na 50 m st. klasycznym (30,25) oraz Radosław Kawęcki na 50 m st. grzbietowym (23,61). Ósmy na 200 m kraulem był Wojciech Wojdak - Druga była sztafeta mieszana 4x50 m st. zmiennym. Kawęcki, Sztandera, Urbańczyk i Paweł Juraszek osiągnęli rezultat Wygrali gospodarze - Na starcie stanęło sześć drużyn, w tym trzy rosyjskie.
Przed początkiem MŚ pojawiało się wiele pytań czy z powodu nieobecności Rosjan impreza straci na jakości. Jedną z takich konkurencji, w której brak zawodników z tego kraju miał być najbardziej widoczny, była rywalizacja grzbiecistów. Jewgienij Ryłow i Kliment Kolesnikow od lat znajdują się w czołówce i regularnie zdobywają medale. Jednak ich absencja nie wpłynęła na poziom finału setki grzbietem. Było nawet wręcz przeciwnie, bo w Budapeszcie oglądaliśmy najszybszy wyścig w historii MŚ. Żeby w ogóle dostać się do czołowej ósemki trzeba było pływać równe 53 sekundy. Było więc bardzo blisko tego, by finał zamknął się poniżej tej granicy, co nie zdarzyło się nigdy wcześniej w MŚ czy igrzyskach olimpijskich. Oczywiście wydarzeniem finału był rekord świata Ceccona, ale w trakcie półfinałów i samego finału padło wiele wyników, które dają wysokie miejsca w klasyfikacji wszech czasów tej konkurencji. Jednym z nich jest czas Ksawerego Masiuka ( – Polak dzięki temu wskoczył na 20. miejsce w dziejach tego dystansu. Ale oczywiście najbardziej zadowolony był Ceccon. – Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że pobiłem ten rekord. Przed startem nawet o tym nie myślałem. W każdym sporcie takie dokonanie, to wielka sprawa. Dla mnie to coś nieprawdopodobnego – mówił potem Włoch, który poprawił osiągnięcia Ryana Murphy’ego z 2016 r. – Thomas wykonał kapitalną robotę. Dla mnie to motywacja do jeszcze ciężej pracy w przyszłości – komentował Amerykanin. Wielkie rzeczy w poniedziałek działy się również w rywalizacji mężczyzn na 200 m kraulem. Tam triumfował 17-letni David Popovici. Rumun cztery długości basenu pokonał w 1: śrubując tym samym własny rekord świata juniorów. To także czwarty wynik w dziejach tej konkurencji. – Jestem potwornie zmęczony, ale to miłe uczucie. Naciskałem do samego końca. Uwielbiam startować przed tak dużą publicznością. Nie pamiętam już dokładnie jak brzmiał cytat ze Steve’a Jobsa, ale chodziło mniej więcej o to, że sukces nigdy nie jest przypadkowy. Jeśli ciężko na niego pracujesz, to zostaniesz nagrodzony – mówił Popovici, który podobnie jak Masiuk urodził się w 2004 r. Jeśli chodzi o żeńskie finały, to bez niespodzianek zakończyły się te na 1500 m kraulem i 100 m grzbietem, w których triumfowały Amerykanki – odpowiednio Katie Ledecky i Regan Smith. Zwycięstwo tej pierwszej oznaczało złoto numer 100 zdobyte przez amerykańską pływaczkę w MŚ. Dla Ledecky tymczasem to już 17. taki krążek w karierze i w klasyfikacji wszech czasów brakuje jej już tylko jednego do drugiego w zestawieniu Ryana Lochte. A mistrzynią świata na 100 m żabką została Benedetta Pilato. Włoszka stała się tym samym najmłodszą pływaczką z tego kraju, która odniosła taki sukces. 17-latka przebiła osiągnięcie Novelli Calligaris, która w 1973 r. wygrała 800 m kraulem w wieku 18 lat. – Jestem przeszczęśliwa i dumna. To było moje marzenie, które teraz się spełniło – mówiła Pilato. WYNIKI BUDAPESZT, mistrzostwa świata (basen 50-m): Kobiety, finały – 1500 m dow.: 1. KATIE LEDECKY 15: 2. Katie Grimes (obie USA) 15: 3. Lani Pallister (Australia) 15: 100 m grzb.: 1. REGAN SMITH (USA) 2. Kylie Masse (Kanada) 3. Claire Curzan (USA) 100 m klas.: 1. BENEDETTA PILATO (Włochy) 1: 2. Anna Elendt (Niemcy) 1: 3. Ruta Meilutyte (Litwa) 1: Półfinały – 200 m dow.: 1. FREYA ANDERSON (Wielka Brytania) 1: 2. Madison Wilson 1: 3. Mollie O’Callaghan (obie Australia) 1: Mężczyźni, finały – 200 m dow.: 1. DAVID POPOVICI (Rumunia) 1: 2. Hwang Sunwoo (Korea Południowa) 1: 3. Tom Dean (Wielka Brytania) 1: 100 m grzb.: 1. THOMAS CECCON (Włochy) – rekord świata; 2. Ryan Murphy 3. Hunter Armstrong (obaj USA) 6. Ksawery Masiuk (Polska) Półfinały – 50 m klas.: 1. NICOLO MARTINENGHI (Włochy) 2. Michael Andrew 3. Nic Fink (obaj USA) 200 m mot.: 1. KRISTOF MILAK (Węgry) 1: 2. Tomoru Honda (Japonia) 1: 3. Noe Ponti (Szwajcaria) 1: 9. Krzysztof Chmielewski (Polska) 1:
Po udanym otwarciu pływackich mistrzostw świata na krótkim basenie, które w dniach 15-20 listopada goszczą Gliwice, w drugim dniu rywalizacji na najwyższym poziomie biało-czerwoni wzbogacili swój skarbiec o brązowy krążek. Po trzecie miejsce w finale 800 metrów stylem dowolnym popłynęła Julia Dragan. Dla 17-letniej Julii Dragan jest to już trzeci krążek globalnego czempionatu. Wcześniej nasza reprezentantka była druga w finale 400 metrów stylem zmiennym, a na dystansie 200 metrów kraulem dopłynęła do mety na trzeciej pozycji. We wtorkowym wyścigu na 800 metrów powiększyła swój dorobek o brąz, uzyskując rezultat 9:25,65 min. Złoto zwieńczone nowym fantastycznym rekordem świata (9:04,03 min) zdobyła Rosjanka Polina Biłałowa, a ze srebra przyszło się cieszyć jej rodaczce Wiktorii Terentiewej (9:15,67 min). Tuż za podium w finale 50 metrów delfinem uplasował się Konrad Powroźnik, notując na mecie 25,26 s. Brąz z Ukraińcem Ilią Sułtanowem przegrał różnicą 0,27 s. Na czele stawki znaleźli się Rosjanie. Triumfował Denis Martynienko (24,38 s) przed Andriejem Żiwajewem (24,67 s). W eliminacjach tej konkurencji odpadli Kacper Nowicki (14. miejsce), Igor Stempurski (15.) oraz Juliusz Sawka (18.). Na piątej pozycji zmagania na 100 metrów grzbietem ukończył ostatecznie Juliusz Sawka (59,61 s). Po złoto i nowy rekord globu (55,11 s) popłynął Niemiec Lars Kochmann. Srebro i brąz powędrowało do Rosjan, Marka Troszyna (55,29 s) i Igora Żurawlewa (56,35 s). Poza czołową ósemką znaleźli się Igor Stempurski (11.), Wiktor Wojciechowski (13.) oraz Dawid Dragan (15.). Szóstą lokatę na 200 metrów stylem motylkowym wywalczyła Nina Bęben, której zmierzono 2:52,98 min. Kolejny złoty medal zasilił konto Poliny Biłałowej, która wyrasta na jedną z najjaśniejszych gwiazd tych mistrzostw. Rosyjska pływaczka na finiszu uzyskała czas 2:18,57 min, czym pobiła rekord świata. Podium uzupełniły zawodniczki z Ukrainy, Anita Machnyk (2:25,10 min) oraz Iryna Tereszczenko (2:35,96 min). W finale 100 metrów kraulem oglądać mogliśmy Klaudię Jarzewicz, która z wynikiem 1:02,43 min zajęła siódme miejsce. Zwycięstwo z nowym rekordem Europy (56,16 s) odniosła Łotyszka Zane Emberkte, pokonując wyraźnie Rosjankę Wiktorię Terentiewą (57,65 s) oraz Białorusinkę Anastazję Filipczyk (59,68 s). Przez poranne eliminacje nie zdołały przebrnąć Weronika Nowicka (10.), Amelia Bęben (15.), a także Laura Jarzewicz (17). Bez medali wtorkowe starty zakończyły również nasze sztafety. W rywalizacji 4×50 metrów stylem zmiennym biało-czerwone płynące w składzie Klaudia Jarzewicz, Weronika Nowicka, Julia Chmielewska, Julia Dragan z czasem 2:06,21 min zajęły czwartą lokatę. Na czwartym miejscu uplasowała się również nasza mieszana drużyna 4×50 metrów stylem dowolnym: Julia Chmielewska, Konrad Powroźnik, Igor Stempurski i Julia Dragan, która na finiszu odnotowała 1:44,34 min. ———— Fot. Reprezentacja Polski niesłyszących w pływaniu
rekord świata na 25 metrów kraulem